Zima w odwrocie, wiosna w natarciu, czas wskoczyć na rower i nakręcić trochę kilometrów po przespanej zimie. Dobrą do tego okazją było "Rowerowe przywitanie wiosny" organizowane przez Miechowski Dom Kultury. Ta oto kameralna impreza ściągnęła 49 uczestników, włączając w to mnie. Reprezentując klubowe barwy, przejechałem 28 okrążeń po 2,75 km czyli w sumie 77 km. Tak krótkie okrążenie wynikało z nastawienia tego "wyścigu" jako imprezy dla każdego. I tak jedni robili jedno kółko, inni wytrwale kręcili przez całe 10 godzin, czyli cały czas trwania maratonu mając na koniec na liczniku nawet 250 km.
Dla usprawiedliwienia swojego skromnego wyniku dodam, że po skończonym kręceniu się w kółko, czekało mnie jeszcze 60 km drogi do domu, czyli finalnie wyszedł konkretny, wiosenny trening.
A oto filmik autorstwa mdkmiechów, będący podsumowaniem tej imprezy:
PS: Już 11 kwietnia pierwsze prawdziwe ściganie, czyli II Jurajska Paruffka. Do zobaczenia na stracie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz